W codziennej pracy spotykam się z przedsiębiorcami.

W codziennej pracy spotykam się z przedsiębiorcami. Jedni dopiero zaczynają karierę, inni mają już cel na zdobywanie kolejnych szczytów. Z każdym z nich, kiedy swobodnie rozmawiamy, dochodzimy do jednego, Swoją drogą ciekawego wniosku: Nie samą pracą żyje człowiek!

 

 Nieważne w jakim zawodzie pracujemy, ile musimy poświęcić czasu na wykonanie kolejnego projektu i jak wielka kwota czeka na nas po zakończeniu- zawsze musi znaleźć się czas na relaks i odpoczynek! Na chwilę, kiedy wychodzimy z wiru, pogoni i zaczynamy się po prostu cieszyć tym, co robimy i co już dzięki tej pracy mamy.

Nie bez powodu użyłem tutaj słowa “musi”. Czas, kiedy dystansujemy się od zdobywania i realizowania projektów jest jak moment podłączenia do ładowania. Pompujemy w siebie dobrą, pozytywną energię i chęci do pracy. Mamy szansę wtedy dostrzec Swoje sukcesy, a to nas nakręca na więcej, bo stajemy się bardziej pewni siebie i dostrzegamy Swoją wartość na rynku. A jeśli takiej chwili “ładowania” towarzyszy przyjemna muzyka i inne bodźce to jesteśmy w raju.

Mówię o tym nie bez powodu, sam jestem przedsiębiorcą i znam osoby, które wypaliły się zawodowo. Chodzą z szarym, pustym spojrzeniem, bez energii i nie chcą opowiadać o Swojej pracy, ponieważ monotonia, w jaką się wprowadzili (praca, dom, praca, dom, praca…) zabiła w nich ducha walki, rywalizacji, ducha radości z pracy!

Zdanie sobie sprawy z tego, że w pracy spędzamy bardzo wiele czasu,a ta jest czasem stresująca, zdarzają się trudne wyzwania, tym bardziej zmusza, żebyśmy świadomie troszczyli się o to, żeby korzystać ze wszystkich możliwości czerpania przyjemności z pracy.

Dla mnie taką przyjemnością są różne eventy, na których nie tylko odpoczywam od monotonii pracy, a tak naprawdę pracuję tylko w troszkę w inny sposób. Jestem wielkim fanem networkingu, a nie ma lepszych miejsc do poszerzania Swojej listy kontaktów i potencjalnych klientów, jak wymiana wizytówek po krótkiej i przyjemnej rozmowie.

Korzystam z promocji różnych firm i mam okazję zobaczyć nowe produkty na rynku i być ciągle na bieżąco. Również z tym, co oferuje konkurencja :) A trzecie i dla mnie osobiście najprzyjemniejsze to występy ludzi uświetniających takie wydarzenia, mówców, od których mogę się czegoś nauczyć, muzyków- nadających klimat, jak nigdzie indziej. Wychodzę z takiego wydarzenia i jestem zrelaksowany, zadowolony, a dodatkowo poznałem mnóstwo nowych przedsiębiorców, z którymi mogę wymieniać Swoje usługi, zareklamowałem się, jednym zdaniem: jestem pozytywnie naładowany! Niby dzień pracy, ale trochę inny.

Rozmawiam z klientami i zauważam, że nie tylko mnie interesują takie wydarzenia. Przedsiębiorcy bardzo chętnie korzystają z darmowych pokazów, a firmy prześcigają się w organizacjach coraz to lepszych i ciekawszych spotkań.

Obserwuję to zainteresowanie i wiem jak ja uwielbiam takie okazje, więc postanowiłem pójść krok dalej i stać się współorganizatorem jednego z takich wydarzeń.

Event kierowany do architektów, o którego szczegółach dowiesz się tutaj:

https://www.docdroid.net/HEx9Ppt/zaproszenie.pdf.html

To naprawdę rewelacyjna sprawa! Networking, ciekawi ludzie, nowości rynkowe, możliwości wypróbowania niesamowitych rzeczy no i najważniejsze… muzyka na żywo!

Czy można chcieć czegoś więcej, by przerwać monotonię pracy?

Eventy to rewelacyjna opcja do naładowania baterii i korzystania ze wszystkiego co dla nas, przedsiębiorców przygotowano, bo w końcu nie samą pracą żyje człowiek, prawda?

 

blog2

 

Marek Sajnóg